rozdział dedykowany anonimkowi Rose <3
PONIEDZIAŁEK
PONIEDZIAŁEK
*Violetta*
Od godziny wraz z Lu i Fran siedzimy w prywatnym samolocie VerdasInc. Nie powiem, w samolocie jest bosko. Czyli ma sporą kase. Za jakieś 2h (od aut. nie wiem ile się leci y BA do LA) powinniśmy być już na miejscu. Zgodziłyśmy się na propozycję Verdasa, więc zamieszkamy w jego domku.
Mam nadzieję że będzie od w dobrym stanie. Lu i F. zasnęły więc mi chyba nie zostało nic innego jak pójść w ich ślady.
...
Obudziła na stewardessa, z informacją że za 15 min powinniśmy lądować. postanowiłyśmy już spakować nasze rzeczy.... Wylądowaliśmy, teraz jesteśmy na lotnisku i czekamy w kafejce na Verdasa, który miał nas zawieźć do tego domku. O! widzę go, właśnie wchodzi do kafejki. Ja go już kilka razy widziałam przez videochat. Dziewczyny nawet na zdjęciach go nie widziały. Napewno stwierdzą że jest przystojny, ponieważ to nawet ja przyznam. Podszedł do nas:
- Witam drogie Panie!-przywitał się z nami z uśmiechem.
-Dzień Dobry Panie Verdas-również się do niego uśmiechnęłam.
-a my się jeszcze nie poznaliśmy-tę wypowiedź skierował do mojej przyjaciółki.-Leon Verdas, Prezes VerdasInc.
-Ludmiła Ferro, projektantka domu mody Chanel-podała mu prawądłoń, którą uścisną.
-Leon Verdas, prezes VerdasInc.-tym razem zwrócił się do F.
-Francesca Resto, właścicielka włoskich restauracji i kawiarni na całym świecie. miło mi-również się z nim przywitała.
-Dziewczyny, tutaj zwrócę sie do pani Ludmiły i pani Francesci, gdzie zamierzacie pracować?-zadał pytanie
-Ja mam w LA 2 restauracje i kawiarnie, w BA zarządzałam tamtejszymi obiektami, teraz postanowiłam zająć się trochę tymi w LA.-odpowiedziała Fran.
-A mogę wiedzieć jak nazywają się pani restauracje i kawiarnie?-zadał kolejne pytanie.
-restauracje nazywają się San Danielle De Frutti a kawiarnie Balla Cafe. A dlaczego pan pyta?- zapytała włoszka.
- San Danielle De Frutti to moja jedna z ulubionych włoskich restaracji.-posłał włoszce przyjazny uśmiech.- A pani, panno Ludmiło, czym pani się będzie zajmować?-tym razem pytanie skierował do Lu.
-Mnie przenieśli z pracą do tutejszego domu mody Chanel.- oznajmiła Lu z uśmmiechem.
-Aha, dobrze rozumiem. A więc drogie panie, możemy już jechać?-zapytał
-tak. możemy.-tym razem odpowiedziałam ja.
jedziemy już samochodem Verdasa AUDI R8 jakieś dobre 30min. w samochodzie panuje napięta atmosfera. tylko co jakiś czas ktoś powie jakieś zdanie.
-A więc drogie panie, oto wasz nowy dom.- powiedział pan Leon i wskazał na nasze miejsce zamieszkania.
Z dziewczynami stałyśmy i nie mogliśmy się nadziwić. mówił że to mam być mały domek a tu jest wielka willa.
...
Obudziła na stewardessa, z informacją że za 15 min powinniśmy lądować. postanowiłyśmy już spakować nasze rzeczy.... Wylądowaliśmy, teraz jesteśmy na lotnisku i czekamy w kafejce na Verdasa, który miał nas zawieźć do tego domku. O! widzę go, właśnie wchodzi do kafejki. Ja go już kilka razy widziałam przez videochat. Dziewczyny nawet na zdjęciach go nie widziały. Napewno stwierdzą że jest przystojny, ponieważ to nawet ja przyznam. Podszedł do nas:
- Witam drogie Panie!-przywitał się z nami z uśmiechem.
-Dzień Dobry Panie Verdas-również się do niego uśmiechnęłam.
-a my się jeszcze nie poznaliśmy-tę wypowiedź skierował do mojej przyjaciółki.-Leon Verdas, Prezes VerdasInc.
-Ludmiła Ferro, projektantka domu mody Chanel-podała mu prawądłoń, którą uścisną.
-Leon Verdas, prezes VerdasInc.-tym razem zwrócił się do F.
-Francesca Resto, właścicielka włoskich restauracji i kawiarni na całym świecie. miło mi-również się z nim przywitała.
-Dziewczyny, tutaj zwrócę sie do pani Ludmiły i pani Francesci, gdzie zamierzacie pracować?-zadał pytanie
-Ja mam w LA 2 restauracje i kawiarnie, w BA zarządzałam tamtejszymi obiektami, teraz postanowiłam zająć się trochę tymi w LA.-odpowiedziała Fran.
-A mogę wiedzieć jak nazywają się pani restauracje i kawiarnie?-zadał kolejne pytanie.
-restauracje nazywają się San Danielle De Frutti a kawiarnie Balla Cafe. A dlaczego pan pyta?- zapytała włoszka.
- San Danielle De Frutti to moja jedna z ulubionych włoskich restaracji.-posłał włoszce przyjazny uśmiech.- A pani, panno Ludmiło, czym pani się będzie zajmować?-tym razem pytanie skierował do Lu.
-Mnie przenieśli z pracą do tutejszego domu mody Chanel.- oznajmiła Lu z uśmmiechem.
-Aha, dobrze rozumiem. A więc drogie panie, możemy już jechać?-zapytał
-tak. możemy.-tym razem odpowiedziałam ja.
jedziemy już samochodem Verdasa AUDI R8 jakieś dobre 30min. w samochodzie panuje napięta atmosfera. tylko co jakiś czas ktoś powie jakieś zdanie.
-A więc drogie panie, oto wasz nowy dom.- powiedział pan Leon i wskazał na nasze miejsce zamieszkania.
Z dziewczynami stałyśmy i nie mogliśmy się nadziwić. mówił że to mam być mały domek a tu jest wielka willa.
- i jak dziewczyny? podoba się?- znów zadał pytanie.
-Pan się jeszcze pyta czy nam się podoba?! Ten dom jest bajeczny!- powiedziała Lu z uśmiechem.
-to cieszę się z tego niezmiernie. A teraz zapraszam do środka.-oznajmił
weszliśmy w głąb domu. pierwsze co rzuciło nam się w oczy to duży salon.
dalej była kuchnia.
a obok jadalnia.
na parterze była jeszcze łazienka.
Teraz Verdas zaprowadził nas na górę.Najpierw pokazał mi moją sypialnię
Była do niej dołączona łazienka i garderoba.
Następnie przeszliśmy do pokoju Lu:
I również pokazał Fran jej sypialnie:
Potem pokazał nam jeszcze pokoje gościnne.
-A teraz mam coś co było wymysłem mojego taty.- oznajmił i zabrał nas na sam dół domu.
to co tam zauważyliśmy zwaliło nas z nóg,
na samy środku był wielki basen:
-a teraz wchodzimy w każde drzwi po koleji.- poinformował nas.
weszliśmy w pierwsze drzwi, a co tam zobaczyliśmy? TO:
był to duży salon gier. Następnie weszliśmy w drugie drzwi. naszym oczom ukazała się sala kinowa:
znów weszliśmy w kolejne drzwi które prowadziły do mini sala do ćwiczeń:
przed ostatnie drzwi prowadziły do sali muzycznej:
a ostatnie na salkę gimnastyczną xD;
************************
Notka xD
ten rozdział troooooszkę dłuższy xD
obiecałam go dzisiaj i dodaję.
chociaż bardzo boli mnie dzisiaj głowa ;/
no ale cóż mi osobiście rozdział się podoba.
nie wiem kiedy następny dodam.
BARDZO WAS PROSZĘ KOMENTUJCIE!!!!
3KOMENTARZE = 4ROZDZIAŁ

świetny rozdział. Nie zrażaj się komentarzami, bo piszesz dobrze i pisz dla siebie. Czekam na next :)
OdpowiedzUsuń