hej wszystkim,
przychodze po dłuższej przerwie
z pytaniem
czy najpierw napisać
rozdział
\czy skończyć OS?
odpowiadajcie
w komentarzach.
<3
sobota, 30 maja 2015
poniedziałek, 11 maja 2015
OS Diecesca 01 cz.2
ONE SHOT
rodzaj: komedia, romans
paring: Diecesca, w tle Leonetta
uwagi: w os mogą wystąpić wulgaryzmy.
części: 2 lub 3 części os
*CZĘŚĆ DALSZA*
Dziewczyna otarła swoje łzy i za pomocą Violetty podniosła się z ziemi. spojrzała w stronę, gdzie przed chwilą stali chłopacy lecz już ich tam nie było. włoszka poczuła wielką ulgę w sercu.
-do której klasy chodzisz?-zapytała się brunetki.
-do 2a a ty do której będziesz chodzić?- odpowiedziała na jej pytanie Violetta.
-wychodzi na to że będziemy razem w klasie. możesz opowiedzieć mi trochę o ludziach z naszej klasy?
-pewnie. no więc wiesz że ja jestem Violetta, na nazwisko mam Castillio, później ten chłopka co siędo mnie przytulał-i w tym momencie jak na zawołacie szatyn przytulił Violettę od tyłu.
-Leon Verdas, miło mi.-przedstawił się i podał dziewczynie dłoń. ta ujęła ją z lekkim zawahaniem. szatyn, gdy dziewczyna dotknęła jego dłoni ucałował jej wierzch.
-Francesca Comello. również mi miło- uśmiechnęła się delikatnie do Leona. (od aut. Fran naprawdę ma na nazwisko Resto, ale po śmierci ojca razem z jej matką noszą panieńskie nazwisko jej matki.)
-Ten co do ciebie podszedł to Diego Hernandez, już się przekonałaś jaki on jest. jak go lepiej poznasz to jest nawet znośny. Później Marco Tavelli to ten w lokach i co miał różową bluzę z jednorożcem. Następnie Maxymilian Ponte ale woli jak się mówi na niego Maxi, to ten taki niski w czapce. no i jeszcze jak bym mogła zapomnieć o moim bracie. Federico Pascuarelli to ten z grzywką kilometr w górę.
-Violu, jeśli Federico to twój brat to dlaczego macie inne nazwiska?- zadała pytanie Francesca
-ponieważ on nie jest moim biologicznym bratem. jest on synem mojej macochy, Anheles Pascuarelli- Castillio, został moim bratem 3 lata po tym jak moi rodzice się rozwiedli.-odpowiedziała zgodnie z prawdą.
*KOLEJNY DZIEŃ*
Kolejny dzień to dla Francesci nowe odkrycie. dzisiaj znowu będzie musiała się użerać z Diego.
Wloszka właśnie weszła do klasy razem z jej nową wychowawczynią.
-Dobrze droga młodzieży. to jest Francesca Comello. od dziś będzie chodzić z wami do klasy. Francesco, usiąź tam gdzie jest wolne miejsce.-powiedziała pani Amanda, wychowawczyni klasy. Dziewczyna rozejrzała się po sali. wolne miejsce było tylko obok Diego. Musiała z nim usiąść. Zrobiła to, ale siedziała najdalej jak tylko mogła. w pewnej chwili spojżała na jego twarz. dopiero teraz dostrzegła jaka jest ona ładna. Dostrzegła również, jego czarne niczym smoła oczy, które wlepiały aktualnie wzrok w kartkę w zeszycie. tak się na niego zapatrzyła, że nawet nie wiedziała kiedy zleciała cała lekcja. wychodząc na przerwę Diego znowu ją zaczepił.
*TYDZIEŃ PÓŹNIEJ*
przez 7 dni, Diego ciągle poniżał Fran. Ona jakoś to wytrzymywała. aż do pewnego czasu.
(Tutaj są wspomnienia)
Idąc przez korytarz, niechcący natknęłą się na Hernandeza. Ten złapał ją za nadgarstki, lecz nie tak mocno jak poprzednimi razy. już byłą gotowa na to,że ją uderzy. Nie stało się to jednak. wtedy usłyszała słowa
-co tatuś nie nauczył córusi jak się bronić przed chłopakami?
i wtedy coś w niej pękło. rozpłakała się i wyszarpała swoje nadgarstki z jego rąk
-ty skurwysynie. Ja nie mam ojca. wiesz jak to jest kiedy nie masz bliskiej ci osoby przy sobie? nie wiesz! on zginął w wypadku, gdybym ja z nim wtedy pojechała byłabym teraz z nim. wtedy nie musiałabym codziennie się na ciebie patrzeć. a wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze? zakochałam się w tobie. tak dobrze słyszysz. Kocham Cię- zakończyłą swoją wypowiedź włoszka. Diego stał nieruchomo w czasie gdy dziewczyna wymknęła mu się i pobiegła do toalety. tam zaczęła płakać.
*10 MINUT PÓŹNIEJ*
włoszka nadal siedziała w łazience. nagle usłyszała dźwięk otwieranych drzwi. nawet nie spojrzała się na osobę wchodzącą do środka. Po chwili poczuła jak silne ramiona ją otulają. otworzyła i podniosła swoje ochy na osobę, która ją przytula. Tym kimś okazał siębyć Diego.
-przepraszam. przepraszam Francesco za to wszystko co ci zrobiłem. obiecuję ci że już więćej ci nic nie zrobię. też coś do ciebie czuję, spróbujmy być razem. proszę, wybacz mi już więce.- i tu dziewczyna przerwała mu kładąc swoje usta na jego
-zgadzam się
-Kocham cię Fran.
-Ja ciebie też Diego.
*C*D*N*
macie 2. część os o diecesce.
myślę że wam się podoba
piszcie mi wasze oceny w komentarzach.
PROSZĘ
rodzaj: komedia, romans
paring: Diecesca, w tle Leonetta
uwagi: w os mogą wystąpić wulgaryzmy.
części: 2 lub 3 części os
*CZĘŚĆ DALSZA*
Dziewczyna otarła swoje łzy i za pomocą Violetty podniosła się z ziemi. spojrzała w stronę, gdzie przed chwilą stali chłopacy lecz już ich tam nie było. włoszka poczuła wielką ulgę w sercu.
-do której klasy chodzisz?-zapytała się brunetki.
-do 2a a ty do której będziesz chodzić?- odpowiedziała na jej pytanie Violetta.
-wychodzi na to że będziemy razem w klasie. możesz opowiedzieć mi trochę o ludziach z naszej klasy?
-pewnie. no więc wiesz że ja jestem Violetta, na nazwisko mam Castillio, później ten chłopka co siędo mnie przytulał-i w tym momencie jak na zawołacie szatyn przytulił Violettę od tyłu.
-Leon Verdas, miło mi.-przedstawił się i podał dziewczynie dłoń. ta ujęła ją z lekkim zawahaniem. szatyn, gdy dziewczyna dotknęła jego dłoni ucałował jej wierzch.
-Francesca Comello. również mi miło- uśmiechnęła się delikatnie do Leona. (od aut. Fran naprawdę ma na nazwisko Resto, ale po śmierci ojca razem z jej matką noszą panieńskie nazwisko jej matki.)
-Ten co do ciebie podszedł to Diego Hernandez, już się przekonałaś jaki on jest. jak go lepiej poznasz to jest nawet znośny. Później Marco Tavelli to ten w lokach i co miał różową bluzę z jednorożcem. Następnie Maxymilian Ponte ale woli jak się mówi na niego Maxi, to ten taki niski w czapce. no i jeszcze jak bym mogła zapomnieć o moim bracie. Federico Pascuarelli to ten z grzywką kilometr w górę.
-Violu, jeśli Federico to twój brat to dlaczego macie inne nazwiska?- zadała pytanie Francesca
-ponieważ on nie jest moim biologicznym bratem. jest on synem mojej macochy, Anheles Pascuarelli- Castillio, został moim bratem 3 lata po tym jak moi rodzice się rozwiedli.-odpowiedziała zgodnie z prawdą.
*KOLEJNY DZIEŃ*
Kolejny dzień to dla Francesci nowe odkrycie. dzisiaj znowu będzie musiała się użerać z Diego.
Wloszka właśnie weszła do klasy razem z jej nową wychowawczynią.
-Dobrze droga młodzieży. to jest Francesca Comello. od dziś będzie chodzić z wami do klasy. Francesco, usiąź tam gdzie jest wolne miejsce.-powiedziała pani Amanda, wychowawczyni klasy. Dziewczyna rozejrzała się po sali. wolne miejsce było tylko obok Diego. Musiała z nim usiąść. Zrobiła to, ale siedziała najdalej jak tylko mogła. w pewnej chwili spojżała na jego twarz. dopiero teraz dostrzegła jaka jest ona ładna. Dostrzegła również, jego czarne niczym smoła oczy, które wlepiały aktualnie wzrok w kartkę w zeszycie. tak się na niego zapatrzyła, że nawet nie wiedziała kiedy zleciała cała lekcja. wychodząc na przerwę Diego znowu ją zaczepił.
*TYDZIEŃ PÓŹNIEJ*
przez 7 dni, Diego ciągle poniżał Fran. Ona jakoś to wytrzymywała. aż do pewnego czasu.
(Tutaj są wspomnienia)
Idąc przez korytarz, niechcący natknęłą się na Hernandeza. Ten złapał ją za nadgarstki, lecz nie tak mocno jak poprzednimi razy. już byłą gotowa na to,że ją uderzy. Nie stało się to jednak. wtedy usłyszała słowa
-co tatuś nie nauczył córusi jak się bronić przed chłopakami?
i wtedy coś w niej pękło. rozpłakała się i wyszarpała swoje nadgarstki z jego rąk
-ty skurwysynie. Ja nie mam ojca. wiesz jak to jest kiedy nie masz bliskiej ci osoby przy sobie? nie wiesz! on zginął w wypadku, gdybym ja z nim wtedy pojechała byłabym teraz z nim. wtedy nie musiałabym codziennie się na ciebie patrzeć. a wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze? zakochałam się w tobie. tak dobrze słyszysz. Kocham Cię- zakończyłą swoją wypowiedź włoszka. Diego stał nieruchomo w czasie gdy dziewczyna wymknęła mu się i pobiegła do toalety. tam zaczęła płakać.
*10 MINUT PÓŹNIEJ*
włoszka nadal siedziała w łazience. nagle usłyszała dźwięk otwieranych drzwi. nawet nie spojrzała się na osobę wchodzącą do środka. Po chwili poczuła jak silne ramiona ją otulają. otworzyła i podniosła swoje ochy na osobę, która ją przytula. Tym kimś okazał siębyć Diego.
-przepraszam. przepraszam Francesco za to wszystko co ci zrobiłem. obiecuję ci że już więćej ci nic nie zrobię. też coś do ciebie czuję, spróbujmy być razem. proszę, wybacz mi już więce.- i tu dziewczyna przerwała mu kładąc swoje usta na jego
-zgadzam się
-Kocham cię Fran.
-Ja ciebie też Diego.
*C*D*N*
macie 2. część os o diecesce.
myślę że wam się podoba
piszcie mi wasze oceny w komentarzach.
PROSZĘ
niedziela, 10 maja 2015
OS Diecesca 01 cz. 1
ONE SHOT
rodzaj: komedia, romans
paring: Diecesca, w tle Leonetta
uwagi: w os mogą wystąpić wulgaryzmy.
części: 2 lub 3 części os
*Teraźniejszość
-mamusiu, tatusiu a opowiecie mi jeszcze raz historię o tym jak się poznaliście?-zapytała swojej mamy 7mio letnia Rose.
-Oczywiście że ci o tym opowiemy skarbie.- oznajmiła młoda kobieta.
Mężczyzna posadził swoją córkę sobie na kolanach i zaczęli razem opowiadać swojej córce o ich ''love story''
*7 lat wcześniej
-no ale mamo, ja nie chce chodzić do tego liceum. wiesz że tam głównym kierunkiem jest muzyka a ja wolę sport. no proszę zapisz mnie do innego- 17sto letnia włoszka błagała swoją matkę.
-ależ skarbie. twój tata kochał muzykę i jakby był z nami to napewno by się cieszył z tego powodu-powiedziała starsza kobieta. Owszem ojciec włoszki kochał muzykę. był piosenkarzem, właśnie miał swoją trasę koncertową, podczas której zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. samochód osobowy uderzył w pojazd którym jechał piosenkarz. w skutek mocnego uderzenia pojazd wleciał w drzewo i ojciec szatynki zmarł na miejscu.
-dobrze mamo, wiem jak tacie zależało bym poszła w jego ślady. zgadzam się iść do tego liceum.
Piękna dziewczyna szła przez długi korytarz szkoły w której miała się od dzisiaj uczyć. nagle usłyszała głośny gwizd. obróciła się w stronę zkąd pochodził dźwięk i ujrzała tak grupkę składającą się z 5 chłopaków oraz 1 dziewczyny. czarnowłosy chłopak podszedł do niej i złapał za oba nadgarstki po czym oparł ją o ścianę tak, że nie miała jak się wydostać.
-co tak śliczna dziewczyna jak ty robi na takim zadupiu? jesteś nowa? bo nie widzieliśmy wcześniej tu jakiej dupy jak ty xD- powiedział chłopak
-odpierdol się ode mnie. tak jestem tu nowa, więc mnie puść i się do mnie nie zbliżaj- Oznajmiła dziewczyna. lecz chłopak nadal nie uwolnił jej nadgarstków- nie słyszałeś?! PUŚĆ MNIE!- krzyknęła na niego. powoli łzy zaczęły zbierać się w jej oczach
-jesteś ostra. właśnie takie laski lubię. zobaczysz bejbe, jeszcze będziesz moja.- powiedział do niej z uśmiechem
-Hernandez, zostaw już ją. nie widzisz że dziewczyna się ciebie boi?- powiedziała dziewczyna która stała z grupką chłopaków. Szatyn puścił dziewczynę po czym odszedł od niej a ta zsunęła się po ścianie z płacze.
-Ej, nie płacz. Diego już taki jest.najlepiej nie zwracać na niego uwagi a będzie dobrze. jestem Violetta a ty?- zapytała brunetka siadając obok dziewczyny i przytulając ją oraz podając jej chusteczkę aby otarła swoje łzy.
-boję się go. jestem Franchesca ale mów mi Fran.
*C*D*N*
Macie cz.1 os o diecesce
jest to wynagrodzenie że tak długo nie dodawałam ostatnio rozdziałów
to jest mój 1. os w życiu
mam nadzieję że wam się spodoba
niedługa następna część
komentujcie PROSZĘ <3
rodzaj: komedia, romans
paring: Diecesca, w tle Leonetta
uwagi: w os mogą wystąpić wulgaryzmy.
części: 2 lub 3 części os
*Teraźniejszość
-mamusiu, tatusiu a opowiecie mi jeszcze raz historię o tym jak się poznaliście?-zapytała swojej mamy 7mio letnia Rose.
-Oczywiście że ci o tym opowiemy skarbie.- oznajmiła młoda kobieta.
Mężczyzna posadził swoją córkę sobie na kolanach i zaczęli razem opowiadać swojej córce o ich ''love story''
*7 lat wcześniej
-no ale mamo, ja nie chce chodzić do tego liceum. wiesz że tam głównym kierunkiem jest muzyka a ja wolę sport. no proszę zapisz mnie do innego- 17sto letnia włoszka błagała swoją matkę.
-ależ skarbie. twój tata kochał muzykę i jakby był z nami to napewno by się cieszył z tego powodu-powiedziała starsza kobieta. Owszem ojciec włoszki kochał muzykę. był piosenkarzem, właśnie miał swoją trasę koncertową, podczas której zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. samochód osobowy uderzył w pojazd którym jechał piosenkarz. w skutek mocnego uderzenia pojazd wleciał w drzewo i ojciec szatynki zmarł na miejscu.
-dobrze mamo, wiem jak tacie zależało bym poszła w jego ślady. zgadzam się iść do tego liceum.
Piękna dziewczyna szła przez długi korytarz szkoły w której miała się od dzisiaj uczyć. nagle usłyszała głośny gwizd. obróciła się w stronę zkąd pochodził dźwięk i ujrzała tak grupkę składającą się z 5 chłopaków oraz 1 dziewczyny. czarnowłosy chłopak podszedł do niej i złapał za oba nadgarstki po czym oparł ją o ścianę tak, że nie miała jak się wydostać.
-co tak śliczna dziewczyna jak ty robi na takim zadupiu? jesteś nowa? bo nie widzieliśmy wcześniej tu jakiej dupy jak ty xD- powiedział chłopak
-odpierdol się ode mnie. tak jestem tu nowa, więc mnie puść i się do mnie nie zbliżaj- Oznajmiła dziewczyna. lecz chłopak nadal nie uwolnił jej nadgarstków- nie słyszałeś?! PUŚĆ MNIE!- krzyknęła na niego. powoli łzy zaczęły zbierać się w jej oczach
-jesteś ostra. właśnie takie laski lubię. zobaczysz bejbe, jeszcze będziesz moja.- powiedział do niej z uśmiechem
-Hernandez, zostaw już ją. nie widzisz że dziewczyna się ciebie boi?- powiedziała dziewczyna która stała z grupką chłopaków. Szatyn puścił dziewczynę po czym odszedł od niej a ta zsunęła się po ścianie z płacze.
-Ej, nie płacz. Diego już taki jest.najlepiej nie zwracać na niego uwagi a będzie dobrze. jestem Violetta a ty?- zapytała brunetka siadając obok dziewczyny i przytulając ją oraz podając jej chusteczkę aby otarła swoje łzy.
-boję się go. jestem Franchesca ale mów mi Fran.
*C*D*N*
Macie cz.1 os o diecesce
jest to wynagrodzenie że tak długo nie dodawałam ostatnio rozdziałów
to jest mój 1. os w życiu
mam nadzieję że wam się spodoba
niedługa następna część
komentujcie PROSZĘ <3
środa, 6 maja 2015
Rozdział 04
*Leon*
Wiedziałem że Violetta jest ładna ale nie że aż tak. W jej oczy mógłbym patrzeć godzinami, jej dłoń mógłbym trzymać przez wieki wieków. Kurwa Verdas chyba się zakochałeś. No ale to nie moja wina że tak piękna drobna osóbka jest taka ładna i w ogóle. rozmyślając tak usłyszałem dzwięk informujacy o nadejściu wiadomości. wziąłem do ręki mojego iphona i odczytałem sms
od: Fede 3=>
Dzisiaj, u mnie o 19 impreza. mam nadzieję że się zjawisz. xD
do: Fede 3=>
tak, będe napewno, ale mam małe pytanko. mogę zabrać ze sobą Violettę i jej przyjaciółki? wiesz przyleciały dzisiaj i jeszcze nikogo nie znaja oprucz mnie. to jak będzie?
od: Fede 3=>
Spoko, bierz je ze sobą. tez mam pytanie. ładne dupy z nich? xD
do: Fede 3=>
Castillo jest moja, jest jeszcze Ludmiła i chyba Francesca.
od: Fede 3=>
Okej, stawcie się u mnie o 19 xD czekam xD
już dalej mu nie odpisywałem tylko postanowiłem iść oznajmić dziewczyna o imprezie.
Podszedłem pod drzwi do ich mieszkania i zadzwoniłem dzwonkiem, po chwili w drzwiach pojawiła się Ludmiła.
-o, dzień dobry panie Verdas.
-dzień dobry, panno Ludmiło. moge wejść? mam do was sprawę.
-okej. proszę wejść do salonu a ja zawołam dziewczyny.
*Violetta*
Ludmiła zawołała nas do salonu na dole. zeszłyśmy tam z Fran a na kanapie siedział Leon z Lu.
-Coś się stało że raczył pan do nas przyjść?-zadałam pytanie.
-na początku może przejdziemy na ty? Leon.- Usmiechnął się xD
-okej, a druga sprawa to...?
-macie dzisiaj czas od 19?
-tak a co?
-to idziecie wszystkie trzy ze mną na impreze do mojego przyjaciela. tylko wiecie, ubierzcie się jakoś sexownie xD nie no żart. wpadnę po was przed 19.
-okej to teraz jakbyś mógł już wyjść? bo musimy się naszykować.
-okej to do zobaczenia o 18:30.
wychodząc szepnął mi jeszcze na ucho tak że tylko ja to słyszałam
-Dla mnie ubierz się najseksowniej jak tylko potrafisz, kotku.
nie rozumiałam dobrze jego wypowiedzi ale nie zrobiło to na mnnie większego wrażenia.
************C.D.N.***********
Jest po dłuższej przerwie.
nie mam weny narazie.
sama się dziwię że jest on dzisiaj.
jest krótki bo nie mam siły na więcej.
okej to więc chyba wszystko więc komentujcie <3
BESOS <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)