poniedziałek, 11 maja 2015

OS Diecesca 01 cz.2

ONE SHOT
rodzaj: komedia, romans
paring: Diecesca, w tle Leonetta
uwagi: w os mogą wystąpić wulgaryzmy.
części: 2 lub 3 części os

*CZĘŚĆ DALSZA*
Dziewczyna otarła swoje łzy i za pomocą Violetty podniosła się z ziemi. spojrzała w stronę, gdzie przed chwilą stali chłopacy lecz już ich tam nie było. włoszka poczuła wielką ulgę w sercu.
-do której klasy chodzisz?-zapytała się brunetki.
-do 2a a ty do której będziesz chodzić?- odpowiedziała na jej pytanie Violetta.
-wychodzi na to że będziemy razem w klasie. możesz opowiedzieć mi trochę o ludziach z naszej klasy?
-pewnie. no więc wiesz że ja jestem Violetta, na nazwisko mam Castillio, później ten chłopka co siędo mnie przytulał-i w tym momencie jak na zawołacie szatyn przytulił Violettę od tyłu.
-Leon Verdas, miło mi.-przedstawił się i podał dziewczynie dłoń. ta ujęła ją z lekkim zawahaniem. szatyn, gdy dziewczyna dotknęła jego dłoni ucałował jej wierzch. 
-Francesca Comello. również mi miło- uśmiechnęła się delikatnie do Leona. (od aut. Fran naprawdę ma na nazwisko Resto, ale po śmierci ojca razem z jej matką noszą panieńskie nazwisko jej matki.) 
-Ten co do ciebie podszedł to Diego Hernandez, już się przekonałaś jaki on jest. jak go lepiej poznasz to jest nawet znośny. Później Marco Tavelli to ten w lokach i co miał różową bluzę z jednorożcem. Następnie Maxymilian Ponte ale woli jak się mówi na niego Maxi, to ten taki niski w czapce. no i jeszcze jak bym mogła zapomnieć o moim bracie. Federico Pascuarelli to ten z grzywką kilometr w górę.
-Violu, jeśli Federico to twój brat to dlaczego macie inne nazwiska?- zadała pytanie Francesca
-ponieważ on nie jest moim biologicznym bratem. jest on synem mojej macochy, Anheles Pascuarelli- Castillio, został moim bratem 3 lata po tym jak moi rodzice się rozwiedli.-odpowiedziała zgodnie z prawdą.

*KOLEJNY DZIEŃ*
Kolejny dzień to dla Francesci nowe odkrycie. dzisiaj znowu będzie musiała się użerać z Diego.
Wloszka właśnie weszła do klasy razem z jej nową wychowawczynią.
-Dobrze droga młodzieży. to jest Francesca Comello. od dziś będzie chodzić z wami do klasy. Francesco, usiąź tam gdzie jest wolne miejsce.-powiedziała pani Amanda, wychowawczyni klasy. Dziewczyna rozejrzała się po sali. wolne miejsce było tylko obok Diego. Musiała z nim usiąść. Zrobiła to, ale siedziała najdalej jak tylko mogła. w pewnej chwili spojżała na jego twarz. dopiero teraz dostrzegła jaka jest ona ładna. Dostrzegła również, jego czarne niczym smoła oczy, które wlepiały aktualnie wzrok w kartkę w zeszycie. tak się na niego zapatrzyła, że nawet nie wiedziała kiedy zleciała cała lekcja. wychodząc na przerwę Diego znowu ją zaczepił.

*TYDZIEŃ PÓŹNIEJ*
przez 7 dni, Diego ciągle poniżał Fran. Ona jakoś to wytrzymywała. aż do pewnego czasu.
(Tutaj są wspomnienia)
Idąc przez korytarz, niechcący natknęłą się na Hernandeza. Ten złapał ją za nadgarstki, lecz nie tak mocno jak poprzednimi razy. już byłą gotowa na to,że ją uderzy. Nie stało się to jednak. wtedy usłyszała słowa
-co tatuś nie nauczył córusi jak się bronić przed chłopakami?
i wtedy coś w niej pękło. rozpłakała się i wyszarpała swoje nadgarstki z jego rąk
-ty skurwysynie. Ja nie mam ojca. wiesz jak to jest kiedy nie masz bliskiej ci osoby przy sobie? nie wiesz! on zginął w wypadku, gdybym ja z nim wtedy pojechała byłabym teraz z nim. wtedy nie musiałabym codziennie się na ciebie patrzeć. a wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze? zakochałam się w tobie. tak dobrze słyszysz. Kocham Cię- zakończyłą swoją wypowiedź włoszka. Diego stał nieruchomo w czasie gdy dziewczyna wymknęła mu się i pobiegła do toalety. tam zaczęła płakać.

*10 MINUT PÓŹNIEJ*
włoszka nadal siedziała w łazience. nagle usłyszała dźwięk otwieranych drzwi. nawet nie spojrzała się na osobę  wchodzącą do środka. Po chwili poczuła jak silne ramiona ją otulają. otworzyła i podniosła swoje ochy na osobę, która ją przytula. Tym kimś okazał siębyć Diego.
-przepraszam. przepraszam Francesco za to wszystko co ci zrobiłem. obiecuję ci że już więćej ci nic nie zrobię. też coś do ciebie czuję, spróbujmy być razem. proszę, wybacz mi już więce.- i tu dziewczyna przerwała mu kładąc swoje usta na jego
-zgadzam się
-Kocham cię Fran.
-Ja ciebie też Diego.

*C*D*N*
macie 2. część os o diecesce.
myślę że wam się podoba
piszcie mi wasze oceny w komentarzach.
PROSZĘ
 

5 komentarzy:

  1. Cudo :*
    Zapraszam do cb <3 http://jeslikochasztomowx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny, na prawdę *.*
    Bardzo mi się podoba :)

    Zapraszam:
    storyaboutleonetta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* tak się składa że twojego bloga czytam jużod dłuższego czasu kochana <3

      Usuń
  3. Cuuudo *-*
    Zapraszam do mnie na nowy rozdział.
    http://zycie-po-smierci-sie-nie-konczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń